Formacja

Podstawowe funkcje ministranta podczas Mszy Świętej
W tej zakładce dowiesz się, za jakie funkcje odpowiada ministrant i co dokładnie należy do jego zadań w czasie każdej Mszy Świętej. 

Swoją czynną i wyraźną posługę podczas Mszy ministrant rozpoczyna dopiero po zakończeniu Liturgii Słowa, a więc wówczas, gdy kapłanowi trzeba „dostarczyć” elementy potrzebne do dalszego sprawowania Eucharystii. Wcześniej jedynym istotnym zadaniem ministranta jest trzykrotne zadzwonienie sygnaturką, czyli dzwonkiem sygnalizującym rozpoczęcie liturgii.
Niesienie darów do ołtarza rozpoczyna się po modlitwie wiernych (czyli prośbach skierowanych do Boga, na które odpowiadamy słowami: „Wysłuchaj nas, Panie”). Modlitwa ta, zwana też modlitwą powszechną, następuje najczęściej po kazaniu (w niedzielę po wyznaniu wiary, czyli „Wierzę w Boga”), a czasem bezpośrednio po Ewangelii.

Kielich
Pod koniec modlitwy wiernych (np. gdy następuje wezwanie do modlitwy za zmarłych) ministrant podchodzi do stolika z funkcjami i podnosi z niego kielich wraz z leżącą na nim pateną z chlebem (w formie hostii) i tzw. bielizną kielichową. Kiedy ksiądz kończy czytać wezwanie zamykające modlitwę powszechną (na które wspólnie odpowiadamy „Amen”), ministrant podchodzi do ołtarza i stawia na nim kielich. NIE NALEŻY stawiać kielicha na ołtarzu ZANIM ksiądz zakończy czytać modlitwę powszechną, zanika bowiem wtedy granica pomiędzy Liturgią Słowa a Liturgią Eucharystyczną.
Kielich zabiera się z ołtarza przed modlitwą kończącą Komunię Świętą, a więc po tym, jak ksiądz postawi kielich na brzegu ołtarza. Ministrant przenosi kielich na stolik z funkcjami.

Ampułki z winem i wodą

W gwarze ministranckiej funkcja ta znana jest powszechnie jako „pierwsze wino”.
Po zaniesieniu kielicha do ołtarza, ministrant podchodzi do stolika z funkcjami, zdejmuje z ampułek przykrywki i bierze: w prawą rękę ampułkę z winem, a w lewą – ampułkę z wodą. Ampułki należy chwycić w taki sposób, aby ich uszka były skierowane w stronę księdza. Gdy kapłan kończy odmawiać modlitwę nad chlebem (a więc gdy postawi patenę z hostią na ołtarzu), podchodzi do niego ministrant z winem i wodą. Należy podchodzić w miarę szybko, aby ksiądz nie musiał czekać na ministranta. Po wlaniu do kielicha wina i odrobiny wody kapłan oddaje ministrantowi ampułki.

Obmycie (lavabo)
Po zaniesieniu ampułek z winem i wodą dwóch ministrantów odpowiedzialnych za obmycie podchodzi stolika z funkcjami. Pierwszy ministrant bierze szklany dzbanuszek z wodą oraz srebrną podstawkę. Drugi ministrant trzyma ręczniczek (należy go chwycić za końce obiema rękami). Gdy ksiądz skończy modlitwę nad darami i postawi na ołtarzu kielich, obaj ministranci podchodzą do ołtarza. Ministrant trzymający dzbanuszek z wodą oblewa dłonie kapłana tak, aby woda ściekała na podstawkę. Następnie ksiądz wyciera ręce w ręczniczek. Po obmyciu ministranci wykonują ukłon w stronę kapłana, po czym ministrant z ręczniczkiem bierze naczynko z wodą od ministranta, który niósł obmycie, i odchodzi do stolika z funkcjami. Natomiast ministrant, który trzyma tackę, za ołtarzem wylewa wodę do miski, wyciera tackę i odkłada ją na stolik z funkcjami.

Dzwonki i gong

Dzwonkami dzwonimy 3 razy: po aklamacjach „Święty” i „Baranku Boży” oraz po zakończeniu obrzędów Komunii Świętej.
„Święty”
Gdy śpiewana (lub mówiona) jest aklamacja „Święty, Święty, Święty Pan Bóg zastępów…”, ministranci podchodzą do dzwonków i gongu. Po aklamacji kapłan wypowiada modlitwę zwaną z języka łacińskiego postsanctus. Zwykle rozpoczyna się ona słowami: „Zaprawdę święty jesteś, Boże…”. Gdy postsanctus się kończy (najczęściej można to rozpoznać po tym, że kapłan składa ręce) ministrant dzwoni 3 razy, aby oznajmić wiernym potrzebę uklęknięcia na czas przeistoczenia.
Należy pamiętać, że znakiem, po którym rozpoznaje się moment dzwonienia, NIE ZAWSZE muszą być złożone ręce kapłana. Nauczenie się na pamięć tekstów wszystkich możliwych w liturgii modlitw postsanctus też jest praktycznie niemożliwe. Najlepszy przykład to tzw. Kanon Rzymski, czyli I modlitwa eucharystyczna, w przypadku której zadzwonić należy dopiero wtedy, gdy ksiądz złoży ręce po raz czwarty. Warto zapamiętać, że modlitwa przed dzwonieniem zawsze jest krótsza w dni powszednie, a dłuższa w niedziele i uroczystości. Jednak umiejętność bezbłędnego wyczucia momentu dzwonienia wykształcić możemy w pełni jedynie dzięki ministranckiemu doświadczeniu.
W gong uderza się najpierw w czasie przeistoczenia chleba w Ciało Pańskie, a następnie w czasie przeistoczenia wina w Krew Pańską. Dźwięk gongu rozlega się wówczas gdy kapłan unosi Ciało i Krew Chrystusa do krótkiej adoracji.
Gdy kapłan klęka po przeistoczeniu wina, ministrant ponownie dzwoni 3 razy dzwonkami.
„Baranku Boży”
Podczas aklamacji „Baranku Boży” ministrant podchodzi do dzwonków. Gdy po aklamacji kapłan klęka przed ołtarzem i leżącym na nim Chlebem Eucharystycznym, ministrant dzwoni dzwonkami 3 razy i odkłada je na miejsce. Gdy przyjmie Komunię Świętą, znów klęka przy dzwonkach i czeka na powrót księży.
Koniec obrzędów Komunii Świętej
Po zakończonych obrzędach Komunii księża wracają do ołtarza – ministrant odpowiedzialny za dzwonki powinien liczyć, ilu księży poszło rozdzielać Komunię i zwrócić uwagę, czy wszyscy wrócili. Kiedy wszystkie puszki zostaną włożone do tabernakulum i kapłan przyklęknie, wtedy ministrant dzwoni dzwonkami 3 razy i odchodzi do ławek.

Pateny
Za pateny zwykle odpowiadają starsi ministranci. Podczas rozdzielania Komunii należy trzymać patenę w taki sposób, aby zawsze znajdowała się ona pod Hostią. W każdej chwili bowiem z Hostii może upaść okruszyna – także w momencie, gdy kapłan wyjmuje Ją z puszki.

Woda do puryfikacji kielicha
W gwarze ministranckiej funkcja ta znana jest powszechnie jako „drugie wino”. Kiedyś kielich puryfikowano (czyli oczyszczano) nie wodą, ale właśnie winem – być może stąd ta potoczna nazwa.
Z „drugim winem” należy bardzo uważać. Najczęściej trzeba podejść do ołtarza z ampułką wody po zakończeniu obrzędów Komunii Świętej. Ministrant wlewa wodę do kielicha aż do momentu, gdy kapłan da znak (lub po prostu powie), że już wystarczy. Jednak równie dobrze któryś z księży może potrzebować wody do puryfikacji kielicha jeszcze w trakcie Komunii Świętej (kiedy na przykład wcześniej od innych księży skończy rozdzielać Komunię). Trzeba uważnie obserwować, czy ksiądz przy ołtarzu nie odwraca się z kielichem w stronę ministrantów i nie czeka na wodę do puryfikacji.Ministrant odpowiedzialny za „drugie wino”, gdy zostanie o to poproszony, wlewa też wodę do pustych puszek, które czasami księża puryfikują przy stoliku z funkcjami. 
Postawa i wygląd ministranta

Złożone ręce
Ministrant podczas każdej Mszy świętej oddaje się Panu Bogu i staje się jego sługą. Zewnętrzną oznaką owego posłuszeństwa i czci jest gest złożonych rąk. Ręce złożone na sposób „gotycki”, a więc skierowane ku górze, to symbol przyjęcia postawy służenia. Liturgia zapożyczyła ten gest od średniowiecznej formy składania hołdu – poddany (zwany wasalem) stawał ze złożonymi rękami przed swoim zwierzchnikiem (suwerenem), aby otrzymać od niego zewnętrzny znak nadania jakichś dóbr (czyli tak zwanego lenna). Poprzez ten gest poddany obiecywał zwierzchnikowi posłuszeństwo i wierność. Włożenie swoich wyprostowanych dłoni pomiędzy dłonie innego człowieka jest oznaką oddania się pod jego opiekę. Gdy przy ołtarzu ministrant ma złożone ręce, postawa ta wyraża zaufanie i wierność Bogu. Podobnie jak lennik w czasach średniowiecza, tak ministrant obiecuje posłuszeństwo Temu, któremu chce w swoim życiu służyć.


Komża
Podstawowym strojem ministranta, a wcześniej także kandydata na ministranta, jest komża. Najbardziej charakterystyczną cechą komży jest jej biały kolor – to właśnie z bielą wiąże się symbolika tego stroju liturgicznego. Kolor biały w liturgii oznacza przede wszystkim czystość: czystość serca, czystość myśli, czystość duszy. Komża ministrancka nie ma tak naprawdę żadnej praktycznej funkcji (oprócz tego, że dzięki niej wyraźnie widać, kto jest przy ołtarzu ministrantem). Ministrant nie zakłada komży po to, aby ładnie wyglądać. Rolą komży jest przede wszystkim uświadamianie i przypominanie, że ministrant to ten, kto nieustannie dba o czystość swojego serca i stara się żyć bez grzechu. Służyć przy ołtarzu mogą bowiem jedynie Ci, którzy zasługują na to właśnie przez bliskość Pana Boga i życie w łasce uświęcającej.


Schludny wygląd i ubiór

Choć ministranci i lektorzy służą w strojach liturgicznych(odpowiednio w komżach i albach), powinni także zatroszczyć się o ogólny wygląd zewnętrzny. Ministrant dba co prawda przede wszystkim o swoją postawę duchową, ale nie może przy tym całkowicie – zwłaszcza przy ołtarzu – zaniedbać sfery zewnętrznej, do której zaliczają się schludny wygląd i godny ubiór. Przedstawicielowi służby liturgicznej nie wypada przychodzić do kościoła w byle jakim stroju. Powinien on zakładać na Mszę eleganckie buty i spodnie. Niedopuszczalne jest też, aby ministrant, który pomaga kapłanowi w sprawowaniu świętych obrzędów i z racji swojej posługi musi dotykać ważnych przedmiotów liturgicznych, miał brudne ręce. Należy także dbać o fryzurę – długie i tłuste włosy zupełnie nie pasują do jakiegokolwiek stroju liturgicznego.


Pamiętajmy, że zewnętrzna postawa, ogólny wygląd i ubiór przy ołtarzu w znaczącym stopniu świadczą o naszym stosunku do Kościoła, Eucharystii i liturgii, a więc także do Pana Boga.Nie należy brać przykładu z tych, którzy poprzez niegodne zachowanie i zaniedbany wygląd okazują Bogu lekceważenie.
Kim jest ministrant?
Termin „ministrant” pochodzi od łacińskiego słowa ministrare, które oznacza „służyć”. Ministrant więc jest tym, który służy. Owa służba objawia się głównie przy ołtarzu podczas Mszy świętej, zadaniem ministranta jest bowiem pomaganie kapłanowi w sprawowaniu czynności liturgicznych. Jednak ministrant ma przede wszystkim służyć Panu Bogu. Zadanie to spełnia na co dzień swoją wzorową postawą, czyli „modlitwą, nauką, prawdą i pracą”. Nie można być dobrym ministrantem, jeśli nie jest się dobrym człowiekiem, dobrym uczniem Chrystusa.
Bycie ministrantem stanowi z pewnością duże wyróżnienie. I to nie tylko dlatego, że ministrant jest najbliżej ołtarza i księdza na każdej Mszy świętej. Otóż ministrantem zostaje ten, kto poczuł swego rodzaju powołanie. Ten, kto poczuł w sobie chęć bycia bliżej ołtarza, bliżej kapłana, bliżej Jezusa. Nie każdy chce zostać ministrantem, ponieważ nie każdy takie powołanie odczuwa. Ministrant to ktoś, kto poczuł powołanie do służby Panu Bogu przy ołtarzu. Ministrant jest wyróżniony przede wszystkim za sprawą powołania, które rozpoznał w swoim sercu i na które odpowiedział. To powołanie każdego z nas czyni kimś wyjątkowym.
Ministrantura jest więc wielkim zaszczytem i wyróżnieniem, jednak równocześnie wiąże się ze sporą odpowiedzialnością. Ministrant jest tym, kto ma stanowić wzór. Nie tylko przy ołtarzu, ale i w swoim codziennym życiu. Ministrantem jest się nie tylko w kościele, ale i w szkole, w domu, podczas zabawy z kolegami na podwórku, na wakacjach.Najpiękniej służymy Panu Bogu wówczas, gdy żyjemy w przyjaźni z Chrystusem, naszym bratem i mistrzem. A w przyjaźni z Chrystusem żyjemy wtedy, kiedy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej i kiedy w Komunii świętej możemy wzrastać w jedności z Nim. Nie można być dobrym ministrantem, jeśli zaniedbuje się przyjaźń z Jezusem. Dlatego też ministrant powinien zawsze pamiętać o tym, żeby jak najczęściej korzystać z sakramentów – przede wszystkim spowiedzi i Eucharystii – oraz żyć w łasce uświęcającej. 
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!